⚡ Materiały do druku · pobierasz od razu po zakupie · faktura VAT
Logopedia12 maja 20264 min czytania

Głoska „sz” — najczęstsze błędy i jak im zapobiec

„Sz” należy do szeregu szumiącego — razem z ż, cz i . To jedne z trudniejszych głosek polszczyzny i jedne z ostatnich, które dziecko opanowuje. Poniżej: jak ta głoska powstaje, co najczęściej idzie nie tak, w jakiej kolejności się nad nią pracuje i kiedy trzeba przestać czekać.

Jak powstaje głoska „sz”

Żeby rozpoznać błąd, trzeba wiedzieć, jak wygląda wzorzec prawidłowy. Przy poprawnym „sz”:

  • przód języka jest uniesiony do wałka dziąsłowego — tego zgrubienia tuż za górnymi zębami;
  • wargi są wysunięte do przodu, ułożone w dzióbek;
  • zęby są zbliżone do siebie, ale nie zaciśnięte;
  • powietrze płynie środkiem języka, wąskim strumieniem;
  • wiązadła głosowe nie drgają — „sz” jest bezdźwięczne. Jego dźwięcznym odpowiednikiem jest „ż”.

Najprostszy test dla dorosłego: powiedz przeciągle „szszsz”, a potem „sss”. Poczujesz, że przy „sz” język cofa się i unosi, a wargi wysuwają. Przy „s” język leży nisko, przy dolnych zębach, a wargi rozciągają się w uśmiech. To ta różnica sprawia dzieciom kłopot.

Kiedy „sz” powinno się pojawić

Głoski szumiące pojawiają się zwykle między czwartym a piątym rokiem życia, a cały rozwój artykulacyjny powinien zakończyć się mniej więcej w wieku sześciu–siedmiu lat. Do tego czasu zamiana „sz” na „s” u czterolatka mieści się w normie rozwojowej i sama w sobie nie jest powodem do niepokoju.

Są jednak dwa błędy, które nie mijają z wiekiem i nie są etapem rozwoju — seplenienie boczne i międzyzębowe. Przy nich czekanie tylko utrwala nieprawidłowy wzorzec.

Cztery najczęstsze błędy

1. Zamiana „sz” na „s”

„Safa” zamiast „szafa”, „mys” zamiast „mysz”. Najczęstszy wariant: dziecko zastępuje cały szereg szumiący syczącym, bo ten jest łatwiejszy — język zostaje nisko i nie musi się unosić. Brzmi to zrozumiale, więc otoczenie często tego nie zgłasza.

2. Zamiana „sz” na „ś”

„Śafa”, „miś” zamiast „mysz”. Tu język jest zbyt daleko z przodu i zbyt płasko, a dodatkowo dochodzi zmiękczenie. Mowa robi się „dziecinna” i często utrzymuje się dłużej niż wariant pierwszy, bo bywa uznawana za uroczą.

3. Seplenienie boczne

Powietrze zamiast płynąć środkiem języka ucieka bokiem, jedną lub obiema stronami. Efekt brzmi mokro, chlupiąco, jakby dziecko mówiło z nadmiarem śliny. To błąd, którego nie da się wyćwiczyć samym powtarzaniem — wymaga terapii logopedycznej i nie ustępuje samoistnie.

4. Seplenienie międzyzębowe

Język wsuwa się między zęby. Widać to gołym okiem i słychać charakterystyczne spłaszczenie dźwięku. Zwykle nie dotyczy samego „sz” — jeśli język wychodzi między zęby przy szumiących, prawie zawsze robi to też przy „s” i „c”. Ten błąd również nie mija sam.

Skąd się to bierze

Przyczyn zwykle jest kilka naraz. Najczęściej wymieniane to:

  • obniżone napięcie mięśniowe w obrębie warg i języka — język nie ma siły unieść się do wałka dziąsłowego;
  • przetrwały niemowlęcy sposób połykania, przy którym język pcha się do przodu, na zęby;
  • długie ssanie smoczka lub butelki, a także nawykowe ssanie kciuka;
  • wady zgryzu, zwłaszcza zgryz otwarty — między zębami zostaje szpara, przez którą ucieka powietrze;
  • oddychanie przez usta zamiast przez nos, często przy przeroście migdałka gardłowego lub przewlekłym katarze — język stale leży nisko;
  • niedosłuch, nawet niewielki i okresowy: dziecko nie słyszy różnicy, więc jej nie odtwarza.

Dlatego dobra terapia zaczyna się od ustalenia przyczyny, a nie od ćwiczenia wyrazów. Jeśli powodem jest przerost migdałka albo wada zgryzu, same ćwiczenia nie wystarczą.

Kolejność pracy — czego nie wolno przeskoczyć

To najczęstszy błąd domowych ćwiczeń: rodzic dostaje listę wyrazów z „sz” i zaczyna od nich. Tymczasem wyrazy są czwartym etapem, nie pierwszym.

  1. Ćwiczenia przygotowawcze — oddechowe, warg, języka i podniebienia miękkiego. Cel: unieść język do góry i wysunąć wargi. Dopóki dziecko nie potrafi tego zrobić na polecenie, nie ma czego utrwalać. Zestaw ćwiczeń aparatu mowy daje na to gotowy plan.
  2. Wywołanie głoski w izolacji — samo „szszsz”, bez wyrazu. Ten etap zwykle prowadzi logopeda.
  3. Sylaby — sza, szo, szu, sze, szy, potem asza, oszo, wreszcie asz, osz.
  4. Wyrazy — najpierw z „sz” na początku (szafa, szal), potem w środku (kaszel, poduszka), na końcu jako ostatnie (mysz, kapelusz).
  5. Wyrażenia dwuwyrazowe, zdania i mowa spontaniczna.
  6. Różnicowanie s–sz — dopiero na końcu, gdy oba dźwięki są już opanowane osobno.

Jest jeszcze jedna zasada, o której łatwo zapomnieć przy układaniu list: wyrazy do utrwalania „sz” nie powinny zawierać „s” ani „ś”. „Sześć” czy „suszarka” to materiał na etap różnicowania, nie na początek — dziecko, które dopiero co opanowało nową głoskę, zwykle wraca przy nich do starego nawyku. Z tego samego powodu w naszych kartach do głoski sz listy wyrazowe są przefiltrowane pod tym kątem.

Czego nie robić

  • Nie prosić o powtórzenie głoski, której dziecko jeszcze nie potrafi wypowiedzieć. „Powiedz ładnie: szafa” przy braku wzorca utrwala błąd i zniechęca.
  • Nie poprawiać w trakcie wypowiedzi. Poczekaj, aż dziecko skończy zdanie, a potem powtórz je poprawnie — bez komentarza i bez żądania powtórki.
  • Nie przedrzeźniać, nawet żartem, i nie komentować wymowy przy innych dzieciach.
  • Nie ćwiczyć długo i rzadko. Pięć–dziesięć minut dziennie daje więcej niż godzina raz w tygodniu.

Kiedy iść do logopedy

Nie zwlekaj, jeśli:

  • słyszysz mokre, boczne brzmienie albo widzisz język między zębami — niezależnie od wieku dziecka;
  • dziecko ma sześć lat i nadal nie wymawia głosek szumiących;
  • mowa jest niezrozumiała dla osób spoza rodziny;
  • dziecko cofnęło się — mówiło poprawnie, a przestało;
  • dziecko oddycha przez usta, chrapie lub często ma katar — wtedy warto też do laryngologa.

Ten tekst opisuje typowe mechanizmy i porządkuje pojęcia. Nie zastępuje diagnozy — o tym, który wariant błędu występuje u konkretnego dziecka i od czego zacząć, decyduje logopeda po badaniu.

Materiały do tego tematu

Czytaj dalej

Wszystkie wpisy na blogu